Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kwiat. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kwiat. Pokaż wszystkie posty

piątek, 22 lipca 2016

Zdjęcia makro bez drogiego obiektywu

  Niedawno pisałam w poście o tym, jak zacząć fotografować makro, nie posiadając drogiego obiektywu. Wówczas opisywałam, jak wyglądają zdjęcia robione moim obiektywem 18-105 mm na najdłuższej ogniskowej. Podczas pisania posta wpadłam na pomysł, aby kupić reduktor, który pozwoli mi zamontować mniejszą soczewkę do większego obiektywu. Od razu przystąpiłam do działania na Allegro, za ok 14 zł, zakupiłam taki reduktor.
  Zaraz po otrzymaniu paczki chwyciłam za aparat i dwa obiektywy, aby zrobić zdjęcia dla porównania. Nie uszło mojej uwadze, że obiektyw 18-105 mm jest dużo cięższy, niż 50 mm. Zdjęcia "z ręki" dużo ciężej mi się robiło, zwłaszcza gdy musiałam się nad czymś pochylić. Najlepszą opcją będzie statyw, a to już wróży dłuższą wyprawę. Jeśli chodzi o zdjęcia 105 mm można podejść na około 12 cm do obiektu. Bez soczewki zdjęcia można było robić z odległości 20 cm. Obiekt oczywiście się powiększył, jak to widać na zdjęciach poniżej. 

Zdjęcia robione bez statywu





Zdjęcia robione ze statywem





  Jak widać na załączonych zdjęciach, obiekt robiony obiektywem 105 mm i soczewką jest większy , niż ten robiony obiektywem 50 mm i soczewką. Najbardziej zachwyca mnie tło. Zdjęcia robione obiektywem 105 mm mają nieziemskie rozmyte tło. Po prostu zakochałam się. 
0

poniedziałek, 11 lipca 2016

Jak zacząć robić zdjęcia makro bez drogiego obiektywu

Świat makrofotografii jest fascynujący, uwielbiam te ekstremalne zbliżenia, gdy można zobaczyć oczy obrzydliwych owadów. Uwielbiam również te fotki, gdzie głębia ostrości jest niewielka, a fotografia wówczas staje się bardziej artystyczna. Postanowiłam spróbować szczęścia i poćwiczyć na kwiatkach. Jednak nie miałam obiektywu makro. To było oczywiste, że nie kupię od razu drogiego obiektywu, musiałam postawić na coś tańszego. Zdecydowałam się zacząć moją przygodę z makro fotografią od soczewki. 


Na początek teleobiektyw


Zaczęłam od teleobiektywu, ustawiony na najdłuższą ogniskową, dawał przyzwoite efekty, ale nie było to makro. Była to dla mnie okazja do poćwiczenia kadrów i zrozumienia, jak działa przysłona. Ja mam 17-105 mm. Poniżej zdjęcie, jakie zrobiłam, ustawiając obiektyw na ogniskową 105 mm. Jak widać kwiaty zajmują kadr, ale nie mają detali, jakie można zaobserwować w przybliżeniach makro. Nawet jeśli zdjęcie zostanie wykadrowane, to i tak nie dostrzeżemy nowych szczegółów na kwiatkach, a jedynie obiekt zostanie przybliżony.
Zdjęcie zrobione ogniskową 105 mm



Moja historia zaczyna się od 50 mm i soczewki


Drugi obiektyw, jaki zaczęłam używać, to 50 mm. Jednak mogłam zbliżyć się do obiektu na 30 cm i bliżej nie. A bardzo chciałam uzyskać więcej szczegółów na zdjęciach, więc zaczęłam szukać najtańszego rozwiązania. Padło na soczewkę nasadkową. Za około 60 zł kupiłam moją pierwszą (i na razie jedyną) soczewkę, która pozwoliła mi ulepszyć zdjęcia i zmniejszyć dystans do obiektu.
Dlaczego soczewka? Ponieważ to była najtańsza opcja. Druga sprawa, to nie pochłania światła, jak to jest przy pierścieniach pośrednich, i nie ma wpływu na automatykę obrazu. Soczewka jest na tyle poręczna, że mogę ją sobie schować do kieszeni i nie obciąża mnie podczas wypraw do lasu.
 Zdecydowałam się na jedną o mocy +4 drioptrie. Wydawało mi się, że będzie ona dawała spore przybliżenie, ale jakość obrazu będzie lepsza, niż w przypadku, gdybym miała kupić silniejszą lub zakupić komplet soczewek. 

Kwiat zrobiony obiektywem 50 mm 

Ten sam kwiat zrobiony obiektywem 50 mm z soczewką +4 dioptrie

Soczewka daje i zabiera


Jak każde tańsze rozwiązanie są plusy i minusy zakupu soczewki. Jej poręczność cieszy, wystarczy nakręcić na obiektyw i tylko robić zdjęcia. Mogę również w każdej chwili ją zdjąć i otrzymać zupełnie inne ujęcie. Tak jak pisałam wcześniej nie zabiera, światła i nie muszę martwić się o automatykę. Problem oczywiście leży w jakości zdjęć. Ja stawiam na tzw. miękką ostrość, moja przysłona waha się między 2,8 a 3,5. Jednak soczewka dokłada tej miękkości. Wówczas zwiększam wartość przysłony lub zmieniam odległość, żeby uzyskać jak najlepszą ostrość krawędzi. Jest jeszcze jeden istotny minus nałożenia soczewki na obiektyw. Powoduje ona aberrację chromatyczną i sferyczną i warto na to uważać.

Są oczywiście inne sposoby na piękne zbliżenia, na razie z nich nie korzystałam, więc nie mam porównania, ani opinii. 

0

czwartek, 16 czerwca 2016

Jak w 5 krokach polepszyć swoje zdjęcia?

Dość specyficzne czy w ogóle się tak da? Oczywiście w przeciągu zaledwie kilku miesięcy moje zdjęcia stały się lepsze. Mają swój klimat, ale to nie znaczy, że to już koniec, nadal będę je udoskonalać. Przekraczać granice samej siebie, ścigać się ze sobą, aby zdjęcia były jeszcze ładniejsze. 


Krok 1. Koniecznie przejdź na tryb manualny


Metodą prób i błędów, tak zmieniać ustawienia w aparacie, aby osiągnąć najlepszy efekt. Jeśli nie będziesz umiał sobie poradzić z właściwym ustawieniem ekspozycji, możesz skorzystać z tej osi, która jest na wyświetlaczu. jeśli miga to znaczy, że ekspozycja jest niewłaściwie ustawiona. Szerzej o tym pisałam w poście Pamiętnik fotoamatora #3. Innym rozwiązaniem jest zainstalowanie w telefonie aplikacji Exposure Calculator. Przyznaje, że jeszcze jej nie rozgryzłam, ale uczę się. Jeśli staniemy się bardziej świadomi tego, co mamy w aparacie, nasze zdjęcia również będą lepsze.


Krok 2. W zależności od tego co fotografujesz, zawsze staraj się zrobić więcej zdjęć z każdego ujęcia


Ostatnio robiłam kaczuszki, nie było czasu na więcej takich samych ujęć, ponieważ kaczuszki, poruszały się w każdą stronę, Oczywiście spędziłam tam trochę czasu robiąc kilka, a nawet kilkanaście zdjęć, a potem kaczuszki mi zwiały. Jeśli robisz kwiatki, to masz większy komfort i możesz bez stresu skupić się na ostrości i ulepszeniu zdjęcia. Ja sprawdzam sobie czy zdjęcie jest ostre i czy wszystko w nim gra na wyświetlaczu. Trzeba brać pod uwagę, że zdjęcie na wyświetlaczu się różni niż to w komputerze, ale ostrość da się sprawdzić. Zazwyczaj robię tych kilka ujęć przy różnych ustawieniach ekspozycji. Najczęściej zmieniam przysłonę i dostosowuję do niego czas i ISO.


Krok 3. Zwracaj uwagę na szczegóły i kieruj się instynktem


Tak to prawda, instynkt jest ważny pozwala oszacować czy dane ujęcie jest coś warte. Jeśli czujesz niedosyt, jeśli myślisz, że zdjęcie mogłoby być lepsze, to właśnie tak jest. Lepiej zrobić te kilka ujęć z różnej perspektywy niż później przy komputerze stwierdzić, że sesja wyszła kiepsko. Znam to doskonale wielokrotnie moje sesje kończyły się fiaskiem, mam dużo zdjęć, za które nawet nie mam ochoty się zabierać, ale je trzymam może kiedyś spojrzę na nie inaczej, a może wykorzystam do moich fotomontaży. popatrz na obiekt inaczej, zobacz co ma w sobie fajnego i co cie w nim urzekło.

Krok 4. Poprawne zdjęcie, to ostre zdjęcie


No i owszem. Czy widział ktoś aby zdjęcie poruszone było dobrze przyjęte? Bynajmniej ja się z tym nie spotkałam. Szczerze to nawet moje abstrakcje nie wywarły wrażenia (zdjęcia poniżej). Mam to gdzieś nadal będę eksperymentować, bo kto mi zabroni. Zjechałam z tematu. jeśli chcesz ostre, nie poruszone zdjęcia, to przestaw się na ostrzenie manualne. Żaden autofokus ci się w tym nie przyda. Jeśli obiekt się nie rusza, to podejdź do niego blisko z aparatem i statywem. Reszta zależy od ciebie. Ucz się tego jak robić ostre zdjęcia i ćwicz d.użo. Sprawdzaj każdy szczegół i miej otwarty umysł.

Krok 5. Wszystko zależy od Ciebie


Dokładnie! Wszystko zależy od tego, jak daleko chcesz zajść. Jak bardzo chcesz znaleźć swój styl i nad nim pracować. W którym kierunku zmierzasz i ile chcesz się nauczyć. Ja już teraz mam poczucie, że osiągnęłam pewien pułap i pora wejść na wyższy level. Nauczyć się czegoś nowego. 
Pracuje nad tym. 


0

sobota, 28 maja 2016

7 kroków, aby obudzić swój potencjał twórczy

makro kwiat makro fotografia



Długo się zastanawiałam czy pisać takie posty, ale zdecydowałam, że każdemu doping jest potrzebny. Opisze wam jak ja staram pobudzić siebie do działania, czym się inspiruję. Każdy z nas jest artystą, każdy z nas może tworzyć. Kreatywność jest w każdym z nas, w tym co robimy w życiu codziennym, w naszej pracy i w obowiązkach domowych.



Krok 1. Pamiętaj! Jesteś wyjątkową osobą, a Twój twórczy potencjał jest nieograniczony. 

Moja głowa jest pełna obrazów, które muszę uwiecznić - to moje motto. Najczęściej obraz, który się pojawia muszę narysować lub opisać. Mam specjalny notes przeznaczony do tego, bowiem rzadko się zdarza, że mogę zaraz po "powstaniu wizji" pozwolić sobie na jej uwiecznienie aparatem. Jeśli jednak w danej chwili mam czas, to biorę aparat i robię zdjęcia.



Krok 2. Inspiruj się!

Ja to robię niemal codziennie. Oglądam dużo wyjątkowych zdjęć. Nie ograniczam się jednak do fotografii, lubię również obejrzeć dzieła malarzy, zarówno współczesnych, jak tych sprzed wieków. Uwielbiam twórczość Zdzisława Beksińskiego. Pamiętaj jednak, nie muszą to być tylko obrazy może to być muzyka, książka, film natura wszystko, co pozwoli Cię natchnąć i zainspirować. 



Krok 3. Możesz tworzyć przez cały czas.

Podczas spaceru czy jazdy na rowerze zawsze mam przy sobie aparat. Jeśli znajdę ciekawe miejsce, które może  mi posłużyć kiedyś do zrobienia sesji z modelką lub jako tło pod fotomontaż, to zawsze robię zdjęcia. Takie zdjęcia umieszczam w specjalnym folderze na dysku zewnętrznym. Folder nazwałam "ciekawe miejsca". Nawet jeśli nie wykorzystasz go od razu, to mając je w osobnym folderze w każdej chwili możesz po nie sięgnąć.



Krok 4. Słuchaj muzyki, ona inspiruje.

Jeśli siedzę przy komputerze, zawsze mam słuchawki i puszczam muzykę. Słucham głównie muzyki epickiej, filmowej lub relaksacyjnej. Jednak Ty słuchaj takiej, jaką lubisz i takiej, przy której czujesz twórczy potencjał. 



Krok 5. Stosuj twórcze rytuały.

To jest trudne, gdy najpierw trzeba zająć się pracą zarobkową. Chciałabym powiedzieć, że mój dzień zaczyna się od znalezienia wizji i zaaranżowania sesji, niestety tak nie jest. Mój dzień zaczyna się przede wszystkim od kawy, później praca zarobkowa, a za zdjęcia do swojej prywatnej kolekcji zabieram się po południu. Niestety w tygodniu nie obrabiam zdjęć robię to w weekendy. Przyznaję, że moje życie nie jest zorganizowane tak, jakbym chciała, ale fotki pstrykam w wolnej chwili prawie zawsze. Mam jeden mały rytuał w południe zawsze muszę odpocząć, aby później przestawić się na twórczy tryb. 



Krok 6. Nie zniechęcaj się i nie krytykuj siebie, gdy zdjęcia ci nie wyjdą

Nawet jeśli nie zawsze jestem zadowolona z efektów, nie poddaję się. Nieraz kasuję wszystkie zdjęcia, a nieraz w zdjęciu dojrzę jakiś potencjał. Wówczas zdjęcia takie trafiają do folderu "Do wykorzystania". Jeśli po kilku dniach obejrzę je znowu i będzie mi się podobało to wezmę się za jego obróbkę, ale jeśli nadal do mnie nie przemawia, to wówczas je kasuję i próbuję zrobić coś innego. 



Krok 7. Eksperymentuj cały czas.

Łącz ze sobą techniki, twórz abstrakcje, nieustannie ćwicz. Podpatruj innych fotografów. Wychodź poza ramy ustalonych granic, miej odwagę. Nie zważaj, że zdjęcie może nie jest poprawne technicznie, słuchaj tylko konstruktywnej krytyki. Nie martw się, jeśli nie masz profesjonalnego sprzętu, ucz się na tym, co  masz. Zrozum ustawienia w aparacie, poznaj go, wyciśnij z niego, ile się da. Jestem przekonana, że jeśli poznasz swój aparat lepiej, on odwdzięczy ci się ładnymi zdjęciami. 



0

poniedziałek, 28 marca 2016

Zdjęcia macro telefonem

Dziś zrobiłam kilka zdjęć telefonem. Użyłam obiektywu macro, który kiedyś zakupiłam na allegro. Nie wiedziałam jednak jak go wykorzystać, ale dziś sama siebie zaskoczyłam i zakochałam się .
0
Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.