Chciałam przedstawić serię, nad którą zamierzam pracować w najbliższym czasie, nazwałam ją Przemijanie. Zdecydowałam się na taką serię, aby pokazać, że przemijanie jest nieodłączną częścią naszego życia. Zastanawiamy się co będzie w przyszłości, ale nie zauważamy, że przyszłość nadchodzi szybko i jedyne co nasz czeka to starzenie i śmierć, jak te kwiaty.
niedziela, 29 maja 2016
Moja seria Vanishing, czyli Przemijanie
Etykiety:
fotografia
,
ładne zdjęcia
,
makro
,
pasja
,
początki
,
przyroda
sobota, 28 maja 2016
7 kroków, aby obudzić swój potencjał twórczy
Długo się zastanawiałam czy pisać takie posty, ale zdecydowałam, że każdemu doping jest potrzebny. Opisze wam jak ja staram pobudzić siebie do działania, czym się inspiruję. Każdy z nas jest artystą, każdy z nas może tworzyć. Kreatywność jest w każdym z nas, w tym co robimy w życiu codziennym, w naszej pracy i w obowiązkach domowych.
Krok 1. Pamiętaj! Jesteś wyjątkową osobą, a Twój twórczy potencjał jest nieograniczony.
Moja głowa jest pełna obrazów, które muszę uwiecznić - to moje motto. Najczęściej obraz, który się pojawia muszę narysować lub opisać. Mam specjalny notes przeznaczony do tego, bowiem rzadko się zdarza, że mogę zaraz po "powstaniu wizji" pozwolić sobie na jej uwiecznienie aparatem. Jeśli jednak w danej chwili mam czas, to biorę aparat i robię zdjęcia.
Krok 2. Inspiruj się!
Ja to robię niemal codziennie. Oglądam dużo wyjątkowych zdjęć. Nie ograniczam się jednak do fotografii, lubię również obejrzeć dzieła malarzy, zarówno współczesnych, jak tych sprzed wieków. Uwielbiam twórczość Zdzisława Beksińskiego. Pamiętaj jednak, nie muszą to być tylko obrazy może to być muzyka, książka, film natura wszystko, co pozwoli Cię natchnąć i zainspirować.
Krok 3. Możesz tworzyć przez cały czas.
Podczas spaceru czy jazdy na rowerze zawsze mam przy sobie aparat. Jeśli znajdę ciekawe miejsce, które może mi posłużyć kiedyś do zrobienia sesji z modelką lub jako tło pod fotomontaż, to zawsze robię zdjęcia. Takie zdjęcia umieszczam w specjalnym folderze na dysku zewnętrznym. Folder nazwałam "ciekawe miejsca". Nawet jeśli nie wykorzystasz go od razu, to mając je w osobnym folderze w każdej chwili możesz po nie sięgnąć.
Krok 4. Słuchaj muzyki, ona inspiruje.
Jeśli siedzę przy komputerze, zawsze mam słuchawki i puszczam muzykę. Słucham głównie muzyki epickiej, filmowej lub relaksacyjnej. Jednak Ty słuchaj takiej, jaką lubisz i takiej, przy której czujesz twórczy potencjał.
Krok 5. Stosuj twórcze rytuały.
To jest trudne, gdy najpierw trzeba zająć się pracą zarobkową. Chciałabym powiedzieć, że mój dzień zaczyna się od znalezienia wizji i zaaranżowania sesji, niestety tak nie jest. Mój dzień zaczyna się przede wszystkim od kawy, później praca zarobkowa, a za zdjęcia do swojej prywatnej kolekcji zabieram się po południu. Niestety w tygodniu nie obrabiam zdjęć robię to w weekendy. Przyznaję, że moje życie nie jest zorganizowane tak, jakbym chciała, ale fotki pstrykam w wolnej chwili prawie zawsze. Mam jeden mały rytuał w południe zawsze muszę odpocząć, aby później przestawić się na twórczy tryb.
Krok 6. Nie zniechęcaj się i nie krytykuj siebie, gdy zdjęcia ci nie wyjdą
Nawet jeśli nie zawsze jestem zadowolona z efektów, nie poddaję się. Nieraz kasuję wszystkie zdjęcia, a nieraz w zdjęciu dojrzę jakiś potencjał. Wówczas zdjęcia takie trafiają do folderu "Do wykorzystania". Jeśli po kilku dniach obejrzę je znowu i będzie mi się podobało to wezmę się za jego obróbkę, ale jeśli nadal do mnie nie przemawia, to wówczas je kasuję i próbuję zrobić coś innego.
Krok 7. Eksperymentuj cały czas.
Łącz ze sobą techniki, twórz abstrakcje, nieustannie ćwicz. Podpatruj innych fotografów. Wychodź poza ramy ustalonych granic, miej odwagę. Nie zważaj, że zdjęcie może nie jest poprawne technicznie, słuchaj tylko konstruktywnej krytyki. Nie martw się, jeśli nie masz profesjonalnego sprzętu, ucz się na tym, co masz. Zrozum ustawienia w aparacie, poznaj go, wyciśnij z niego, ile się da. Jestem przekonana, że jeśli poznasz swój aparat lepiej, on odwdzięczy ci się ładnymi zdjęciami.
niedziela, 22 maja 2016
Pamiętnik fotoamatora #2
W poprzednim poście Pamiętnik Fotoamatora #1 pisałam o trybie automatyki programowej. Do robienia zdjęć na wakacjach to wystarczy, masz pewną kontrolę nad zdjęciami i jesteś mistrzem. Jeśli jednak próbujesz swoich sił w dążeniu do robienia zdjęć na wyższym poziomie, to zapraszam do tego posta. Oczywiście już mogę ci powiedzieć, że ten tryb, to za mało, przejdź na tryb manualny. Nie zaszkodzi oczywiście zapoznać się z trybem priorytetu przysłony.
Tryb priorytetu przysłony
Jest taka możliwość, aby mieć wpływ na wartość przysłony w trybie automatyki programowej ( P ). Jednak przy fotografii makro potrzebowałam czegoś więcej, potrzebowałam kontrolować przysłonę.
Pytasz dlaczego? A może już się domyślasz. Przysłona jest odpowiedzialna za głębię ostrości. Kiedy zajęłam się fotografią zbliżeniową bardzo zależało mi na tym, aby uzyskać efekt rozmycia tła, ba nawet miękkiej ostrości obiektu. Jestem na drodze eksperymentowania i poszukiwania swojej techniki. Efekty już widać, poniżej znajdują się dwa zdjęcia. Pierwsze robiłam dwa lata temu, a drugie zrobione było niedawno. W tym drugim do obiektywu dodałam soczewkę maKro +4 dioprie. Widać jak bardzo ważne jest zrozumienie głębi ostrości, ponieważ ma ona decydujący wpływ na wygląd zdjęcia. Dodam, że za głębię ostrości odpowiedzialna jest również ogniskowa obiektywu oraz odległość aparatu od fotografowanego obiektu.
Głębia ostrości a wartość przysłony
Warto wyjaśnić w wielkim skrócie to pojęcie. Nie chcę tu przedstawiać suchej definicji głębi ostrości, a raczej ująć to własnymi słowami. Głębia ostrości to przestrzeń wokół fotografowanego obiektu. Przestrzeń może być ostra lub nieostra. Jest to szczególnie ważne, gdyż wpływa na walory artystyczne zdjęcia.
Jak uzyskać głębię ostrości? Jeśli masz małe wartości przysłony jej otwór jest duży, a wówczas tło jest rozmyte. Na odwrót jest, gdy Twoja przysłona ma wysokie wartości - tło na około obiektu jest ostrzejsze. Nie jest to bardzo skomplikowane. Jedynym sposobem na opanowanie tego są ćwiczenia. Należy ćwiczyć, ćwiczyć i jeszcze raz ćwiczyć. Dopóki nie zaczęłam ćwiczyć niemal codziennie, to wszystko, co wyczytałam, było tylko suchymi faktami. Zachęcam również poćwiczyć na jakimś przedmiocie. Fotografuj go zmieniając ustawienia przysłony i obserwuj co się dzieje.
![]() |
| Zależność głębi ostrości od przysłony |
Głębia ostrości a długość ogniskowej
Jeśli chcesz mieć wpływ na głębię ostrości za dzięki ogniskowej, to sprawa jest prosta. Oczywiście musisz posiadać o obiektyw zmiennoogniskowy. Im ogniskowa obiektywu jest krótsza, tym większa głębia ostrości. Obiektywy o krótkiej ogniskowej najlepiej sprawdzą się przy robieniu pejzaży, wówczas głębia ostrości jest większa, to znaczy, że cały obraz jest ostry. Jeśli zaś chcesz uzyskać rozmyte tło to i wyróżnić jakiś obiekt na nim, w tym przypadku sprawdzi się obiektyw o długiej ogniskowej.
Ćwiczenie:
Jeśli posiadasz obiektyw zmiennoogniskowy, taki, którym jesteś w stanie przybliżać obiekt nie ruszając się z miejsca. Weź dowolny przedmiot ustaw na jakimś tle, dobrze by było, aby w tle były jakieś przedmioty, aby coś się działo. Ustaw przysłonę na f/8 i zmieniając ogniskową obiektywu zrób po jednym zdjęciu przedmiotowi. Ja również wykonałam to ćwiczenie natomiast zachęcam do własnych prób.
![]() |
| Zależność głębi ostrości od ogniskowej obiektywu |
Głębia ostrości a odległość przedmiotu
Możesz również uzyskać głębię ostrości poprzez odległość od fotografowanego obiektu. Zależności są mniej więcej takie: Im dalej będziesz stał od obiektu, tym głębia ostrości będzie większa. Zmniejszanie odległości od obiektu powoduje zmniejszanie się zakresu ostrości. Tu również wykonałam zdjęcia, aby pokazać tą zależność. Jednak zachęcam do wykonania ćwiczenia samemu, bowiem najszybciej można sobie to utrwalić.
Ćwiczenie:
Ustaw aparat przed obiektem i zmierz odległość między obiektem a obiektywem np: 30 cm zrób zdjęcie przy ogniskowej f/8, następnie oddal aparat na odległość 50 cm od obiektu, i zrób zdjęcie przy tych samych ustawieniach. Oczywiście możesz dla porównania ustawić aparat jeszcze dalej na przykład na odległość powiedzmy 70 cm i zaobserwuj co się dzieje na około obiektu.
![]() |
| Zależność głębi ostrości od odległości od fotografowanego obiektu |
Mam nadzieję, że mniej więcej wyjaśniłam do czego może się przydać tryb z priorytetem przysłony. Jeśli poćwiczysz jestem pewna, że Twoje zdjęcia będą świetne. Natomiast w kolejnej części opowiem o Trybie z priorytetem czasu. Równie ciekawy tryb i przydatny opowiem w jakich sytuacjach z niego korzystam.
Etykiety:
fotografia
,
głębia ostrości definicja
,
pasja
,
początki
wtorek, 5 kwietnia 2016
Jak rozwijać swoją pasję?
Dziś chcę się podzielić moimi doświadczeniami, a raczej przemyśleniami na temat pasji i kreatywności. Temat wyszedł tak spontanicznie, dlatego że ostatnio nie idzie nic po mojej myśli.
Staram się zacząć tworzyć fotografię portretową. Portrety zawsze mnie pociągały nawet, gdy tylko szkicowałam, to najchętniej rysowałam portrety. Niestety bardzo ciężko znaleźć mi modelki, nie wiem może się do tego źle zabieram. A może mój brak śmiałości blokuje mnie, aby zrobić dużo więcej. Ale dość tego narzekania, miałam tu napisać jak rozwijać swoją pasję, a wychodzi pamiętnik nieudacznika.
Sukces składa się z drobnych spraw
Wydaje nam się, że jesteśmy przygotowani na sukces, ale nie dostrzegamy drogi jaka nas czeka, aby go osiągnąć. Pragnę na początek zdefiniować słowo sukces, którym się tu posłużę. Sukcesem, o którym chcę pisać, to spełnienie tego, co sobie założyłam w danym momencie. To ustalenie kilku kilku kroków, na krótki okres czasu i dążenie do ich realizacji. Może nie jestem osobą super zmotywowaną i super zorganizowaną, ale jednak na jakikolwiek sukces trzeba sobie zapracować. Wychodzę również z założenia, że jeśli mamy określony cel, jeden duży (ja chciałabym się zajmować fotografią produktową oraz artystyczną, znaleźć swój styl i wciąż się rozwijać), to już połowa sukcesu. Bowiem dobrze jest coś sobie już założyć, wiedzieć dokąd chcesz zmierzać. Wyznaczyłam sobie etapy, które w ciągu miesiąca mam zamiar osiągnąć i to też będzie mój sukces. Plany miesięczne to tylko etap, ale jeśli to osiągniesz w ciągu miesiąca, stanie to twoim sukcesem. Co miesiąc siadam i spisuje swoje dziesięć przykazań, które chcę osiągnąć w ciągu miesiąca. Od początku roku założyłam sobie, że będę szlifować swoje umiejętności. Zrobiłam dwie sesje swoim koleżankom, niestety mój brak pewności siebie jest dla mnie bardzo zgubny. Cały czas wmawiam sobie, że mój wiek jest przeszkodą, że jestem za stara, że może wcale nie mam talentu, to wszytko ciągnie mnie na dno. Mam takie cykle załamania, ale później, po kilku czarnych dniach, budzę się z nowymi siłami. Mówię sobie:" To co, że jestem już po trzydziestce",
"Jeśli mnie do tego ciągnie, jeśli mam jakieś pomysły, to dlaczego ich nie wykorzystać, to też oznacza, że jakiś talent mam",
"Wiem, że są lepsi ode mnie, ale oni też kiedyś byli na początku drogi. Watro więc przyjrzeć się im i zainspirować siebie".
Sposób myślenia o sobie i o tym co robisz jest ważny
Jestem przekonana, że w większości przypadków to Twoje myślenie jest odpowiedzialne za to, czy będziesz się rozwijał, czy zrobisz coś w kierunku promocji swoich prac. Zacznij przede wszystkim myśleć dobrze o sobie i o swoich pracach. Jeśli będziesz dobrze oceniał siebie, wówczas jest duże prawdopodobieństwo, że będziesz odważniejszy i pokażesz swoje zdjęcia światu. I nie mam tu na myśli jakiegoś narcystycznego zapatrzenia w siebie - trzeba umieć z dystansem podejść do tego, co się robi, to pomoże w samorozwoju. Kiedy wiesz po jakimś czasie, że coś ci nie wyszło następnym razem zrobisz to inaczej, i niewątpliwie lepiej.
Oczywiście ważne jest, jak zareagujesz na krytykę, z którą się spotkasz, jeśli już twoje prace zobaczą światło Internetu. Mówię tu o tej konstruktywnej krytyce, nie o tzw hejtach, którymi nie powinieneś się przejmować. Jestem pewna, że dziś gdybym spotkała się nawet z tą konstruktywną krytyką, wbiłaby mi kołek w moje serce. Wiem, że bez tego sztuka czy fotografia nie istnieje. Wyrażasz siebie dzięki swoim pracom, ale odbiorca wcale tego nie musi odebrać, ich w taki sam sposób. Odbiorca widzi obraz w całości i tylko od niego zależy, jak go zinterpretuje. Kiedyś pokazałam jedną swoją pracę koledze, a on zapytał dlaczego moje prace są takie mroczne. Byłam przekonana, że nie są mroczne. Ale on odebrał je inaczej. Tworze to, co w danym momencie czuje. Wbrew pozorom jestem bardzo wesoła babką, lubię się pośmiać, i lubię dobre żarty. Jednak moje doświadczenia to pasmo porażek oraz rozczarowań. Być może moje obrazy poniekąd odzwierciedlają moje doświadczenia.
Dobrze to byłoby na tyle. Myślę, że o pasji i celu oraz o kreatywności chciałabym w przyszłości napisać więcej.
niedziela, 3 kwietnia 2016
Fotomontaż z aniołami.
Dziś pokażę dwa fotomontaże z motywem anioła. Jeden jest sprzed roku, a drugi zrobiłam niedawno.
0
Ten z czarnymi skrzydłami jest zrobiony na początku mojej nauki Photoshopa i zasad fotomontażu. Mgłę i chmury dodawałam pędzlem - i uważam, że niestety to widać - wówczas nie zmniejszałam krycie pędzla, nie miałam pojęcia, że można je zmniejszyć i pracować subtelniej. To był w sumie drugi "udany" fotomontaż. To znaczy, że reszta była nie do zaakceptowania przeze mnie.
Ten powyżej jest zrobiony niedawno, również użyłam pędzli, ale jest znacznie lepiej. Nie są tak widoczne, w porównaniu z poprzednim obrazem. Ponadto dodałam teksturę do tła. To ostatnio mój ulubiony sposób tworzenia fotomontaży i nie tylko, bo do zdjęć też dodaje teksturę. Nie jest to regułą, ale jeśli efekt mi się spodoba, to już tak zostaje.
Etykiety:
anioł
,
fotomontaż
,
kobieta
,
Photoshop
,
początki
poniedziałek, 28 marca 2016
Zdjęcia macro telefonem
Dziś zrobiłam kilka zdjęć telefonem. Użyłam obiektywu macro, który kiedyś zakupiłam na allegro. Nie wiedziałam jednak jak go wykorzystać, ale dziś sama siebie zaskoczyłam i zakochałam się .
niedziela, 27 marca 2016
Fotomanipulacja z teksturą. Kobieta i koń
Dziś spróbowałam coś innego, mianowicie dodałam kobiecie włosy. Moim zdaniem wyglądają dosyć dobrze. Natomiast efekt ich rozwiania jest celowy, to miało nadać dynamizmu scenie i trochę takiej fantazji.
Nie mogłam się powstrzymać i całość wypełniłam teksturą, oczywiście pominęłam kobietę i konia, i motyle, jednak gdy ujrzałam ten obraz z tekturą wydał mi się bardziej interesujący.
0
Etykiety:
fotografia
,
fotomontaż
,
kobieta
,
koń
,
pasja
,
Photoshop
,
początki
Subskrybuj:
Posty
(
Atom
)

















