piątek, 22 lipca 2016

Zdjęcia makro bez drogiego obiektywu

  Niedawno pisałam w poście o tym, jak zacząć fotografować makro, nie posiadając drogiego obiektywu. Wówczas opisywałam, jak wyglądają zdjęcia robione moim obiektywem 18-105 mm na najdłuższej ogniskowej. Podczas pisania posta wpadłam na pomysł, aby kupić reduktor, który pozwoli mi zamontować mniejszą soczewkę do większego obiektywu. Od razu przystąpiłam do działania na Allegro, za ok 14 zł, zakupiłam taki reduktor.
  Zaraz po otrzymaniu paczki chwyciłam za aparat i dwa obiektywy, aby zrobić zdjęcia dla porównania. Nie uszło mojej uwadze, że obiektyw 18-105 mm jest dużo cięższy, niż 50 mm. Zdjęcia "z ręki" dużo ciężej mi się robiło, zwłaszcza gdy musiałam się nad czymś pochylić. Najlepszą opcją będzie statyw, a to już wróży dłuższą wyprawę. Jeśli chodzi o zdjęcia 105 mm można podejść na około 12 cm do obiektu. Bez soczewki zdjęcia można było robić z odległości 20 cm. Obiekt oczywiście się powiększył, jak to widać na zdjęciach poniżej. 

Zdjęcia robione bez statywu





Zdjęcia robione ze statywem





  Jak widać na załączonych zdjęciach, obiekt robiony obiektywem 105 mm i soczewką jest większy , niż ten robiony obiektywem 50 mm i soczewką. Najbardziej zachwyca mnie tło. Zdjęcia robione obiektywem 105 mm mają nieziemskie rozmyte tło. Po prostu zakochałam się. 
0

wtorek, 19 lipca 2016

Jak poprawić kolor i kontrast w Gimpie

W Gimpie są dwa narzędzia, które moim zdaniem, polepszą Twoje zdjęcie: poziomy oraz krzywe. Poziomy sprawią, że będziesz mieć większy wpływ na tonalność fotografii. Krzywe pozwolą poprawić kontrast na zdjęciu.



Zmień swoje zdjęcie w barwną fotografię



Otwórz swoje zdjęcie w Gimpie. W menu przejdź do Kolory > Poziomy.


Po otwarciu Poziomów ukaże się okno, w którym znajdziesz wykres histogramu (1) oraz suwaki w trzech odcieniach czarny, szary i biały.


Czarny suwak odpowiada za kolory czarne, biały za białe, a szary za szare. Jeśli zdjęcie jest niedoświetlone wykres histogramu będzie przesunięty w lewo. Wykres zdjęcia prześwietlonego najbardziej aktywny jest po stronie prawej.
Poziomy można korygować na dwa sposoby: poprzez korekcje manualną oraz ustawianie punktów kontrolnych.



Korekta manualna



W poziomach wejściowych przesuń suwak czarny i suwak biały tak, aby znalazły się przy krawędziach bocznych wykresu. (1)


Moje zdjęcie złapało zbyt dużo kontrastu i obszary ciemne były, jak na mój gust, za ciemne. Poniżej w poziomach wyjściowych (2) przesunęłam suwak czarny delikatnie w prawo, aby trochę rozjaśnić czarne obszary na zdjęciu. Trzeba jednak uważać, aby zdjęcie nie zgubiło kontrastu.



Ustawianie punktów kontrolnych



Punkty kontrolne ustawia się za pomocą trzech kroplomierzy (3). Jeśli chcesz zdefiniować obszary jasne, weź kroplomierz po prawej stronie i poszukaj najjaśniejszego punktu na zdjęciu. Przy definiowaniu obszarów ciemnych weź kroplomierz po lewej i poszukaj na zdjęciu obszarów najciemniejszych. 
Można również nacisnąć opcję automatycznie, która nieźle sobie radzi z korektą zdjęcia, ale ta opcja jest tylko dla niecierpliwych, którzy nie mają zamiaru poznawać funkcji programu. 



Popraw kontrast za pomocą krzywych 



Krzywe otwiera się poprzez Kolory w Menu. Znajdują się poniżej Poziomów. Krzywe to moje ulubione narzędzie do poprawiania zdjęć, do uzyskania kontrastu i ulepszenia kolorów. 
Po otwarciu krzywych można zobaczyć histogram zdjęcia. Lewa dolna część wykresu odpowiada za obszary czarne zdjęcia, natomiast prawa górna - białe. Jeśli przeciągniesz lewy punkt kontrolny w górę, to obraz się rozjaśni, a jeśli w dół - przyciemni. 
Kliknięcie wykresu powoduje utworzenie punktu, za pomocą którego można przemieszczać wykres. 





Aby poprawić kontrast ustaw krzywą na kształt litery S. W tym celu punkt na dolnej części krzywej pociągnij delikatnie w dół. W górnej części zrób kolejny punkt i pociągnij go w górę, tak aby linia zyskała kształt literki S.


Podczas pracy krzywymi możesz operować na trzech kanałach czerwonym, zielonym i niebieskim. Dzięki nim możesz dopracować kolory na zdjęciu. 




Przy Kanale rozwijasz listę i wybierasz kanał, na którym chcesz pracować. Ja najbardziej lubię kanał niebieski. Jeśli przełączysz się na ten kanał możesz za pomocą pipety pobrać próbkę obszaru zdjęcia, które chce się skorygować. Ja operuję po prostu na samych krzywych, jak to się mówi manualnie. I tak przełączając się z kanału na kanał można wyregulować kolory.



Poniżej jedno ze zdjęć przed i po skorygowaniu w mojej ulubionej tonacji. 



0

poniedziałek, 11 lipca 2016

Jak zacząć robić zdjęcia makro bez drogiego obiektywu

Świat makrofotografii jest fascynujący, uwielbiam te ekstremalne zbliżenia, gdy można zobaczyć oczy obrzydliwych owadów. Uwielbiam również te fotki, gdzie głębia ostrości jest niewielka, a fotografia wówczas staje się bardziej artystyczna. Postanowiłam spróbować szczęścia i poćwiczyć na kwiatkach. Jednak nie miałam obiektywu makro. To było oczywiste, że nie kupię od razu drogiego obiektywu, musiałam postawić na coś tańszego. Zdecydowałam się zacząć moją przygodę z makro fotografią od soczewki. 


Na początek teleobiektyw


Zaczęłam od teleobiektywu, ustawiony na najdłuższą ogniskową, dawał przyzwoite efekty, ale nie było to makro. Była to dla mnie okazja do poćwiczenia kadrów i zrozumienia, jak działa przysłona. Ja mam 17-105 mm. Poniżej zdjęcie, jakie zrobiłam, ustawiając obiektyw na ogniskową 105 mm. Jak widać kwiaty zajmują kadr, ale nie mają detali, jakie można zaobserwować w przybliżeniach makro. Nawet jeśli zdjęcie zostanie wykadrowane, to i tak nie dostrzeżemy nowych szczegółów na kwiatkach, a jedynie obiekt zostanie przybliżony.
Zdjęcie zrobione ogniskową 105 mm



Moja historia zaczyna się od 50 mm i soczewki


Drugi obiektyw, jaki zaczęłam używać, to 50 mm. Jednak mogłam zbliżyć się do obiektu na 30 cm i bliżej nie. A bardzo chciałam uzyskać więcej szczegółów na zdjęciach, więc zaczęłam szukać najtańszego rozwiązania. Padło na soczewkę nasadkową. Za około 60 zł kupiłam moją pierwszą (i na razie jedyną) soczewkę, która pozwoliła mi ulepszyć zdjęcia i zmniejszyć dystans do obiektu.
Dlaczego soczewka? Ponieważ to była najtańsza opcja. Druga sprawa, to nie pochłania światła, jak to jest przy pierścieniach pośrednich, i nie ma wpływu na automatykę obrazu. Soczewka jest na tyle poręczna, że mogę ją sobie schować do kieszeni i nie obciąża mnie podczas wypraw do lasu.
 Zdecydowałam się na jedną o mocy +4 drioptrie. Wydawało mi się, że będzie ona dawała spore przybliżenie, ale jakość obrazu będzie lepsza, niż w przypadku, gdybym miała kupić silniejszą lub zakupić komplet soczewek. 

Kwiat zrobiony obiektywem 50 mm 

Ten sam kwiat zrobiony obiektywem 50 mm z soczewką +4 dioptrie

Soczewka daje i zabiera


Jak każde tańsze rozwiązanie są plusy i minusy zakupu soczewki. Jej poręczność cieszy, wystarczy nakręcić na obiektyw i tylko robić zdjęcia. Mogę również w każdej chwili ją zdjąć i otrzymać zupełnie inne ujęcie. Tak jak pisałam wcześniej nie zabiera, światła i nie muszę martwić się o automatykę. Problem oczywiście leży w jakości zdjęć. Ja stawiam na tzw. miękką ostrość, moja przysłona waha się między 2,8 a 3,5. Jednak soczewka dokłada tej miękkości. Wówczas zwiększam wartość przysłony lub zmieniam odległość, żeby uzyskać jak najlepszą ostrość krawędzi. Jest jeszcze jeden istotny minus nałożenia soczewki na obiektyw. Powoduje ona aberrację chromatyczną i sferyczną i warto na to uważać.

Są oczywiście inne sposoby na piękne zbliżenia, na razie z nich nie korzystałam, więc nie mam porównania, ani opinii. 

0

środa, 6 lipca 2016

Fotomontaż. Od czego zacząć?

Historia fotomontażu zaczyna się nie od Photoshopa, ale od ciemni. Artyści od dawna łączą ze sobą obrazy, rysunki, zdjęcia. Dzieje komponowania obrazu są fascynujące i warto je poznać. Ja jednak skupię się na innym wątku, czyli od czego zacząć swój fotomontaż. Przede wszystkim najważniejsze jest opanować techniki wycinania, z czasem i tak będziecie mieć swoją ulubioną. Ja taką posiadam, ale ważne jest, aby się do niej nie ograniczać i wiedzieć, że można sięgnąć po inne narzędzia, gdy obiekt jest bardziej skomplikowany do wycięcia. Fotomontaż jest bardzo dobrym sposobem na naukę Photoshopa nie ma lepszego. Po pierwsze poznajecie prawie wszystkie narzędzia programu, a po drugie stajecie się mistrzami zaznaczania i wycinania. Ale przede komponowanie obrazu z wielu zdjęć wymaga zdolności widzenia, zdolności uczenia się i gotowości do popełniania błędów, a z drugiej strony cierpliwości oraz spokoju, gdy wszystko trzeba będzie zacząć od początku.

Fotomontaż zrobiony ze zdjęć pobranych ze stron z darmowymi zdjęciami. Dodana jest tu również tekstura, którą zrobiłam sama.  


Planowanie nie jest złe


Najtrudniejszą sprawą w fotomontażu jest kompozycja i prawidłowe wykonanie lub wyszukanie zdjęć. Oczywiście, że warto zaplanować cały proces twórczy. Mnie osobiście prościej jest coś zaplanować z obrazków ściągniętych z darmowych banków zdjęć. Trudniejsza sprawa, gdy samemu macie wykonać wszystkie zdjęcia. Musicie pamiętać o postawie modela i o zrobieniu zdjęć wszelkim elementom do kompozycji w odpowiednim świetle i przy odpowiednim kącie tak, aby wszystko pasowało do siebie. Dlatego lepiej wcześniej rozrysować sobie schemat, jak ma wyglądać cały obraz i skąd padać światło. To wymaga dużej umiejętności planowania, wyobraźni i kreatywności. Jednak, gdy już powstanie będziecie czuli dużą satysfakcję.

Jeden z pierwszych fotomontaży mało skomplikowany. Oprócz powalonego drzewa, wszystko jest ze stron z darmowymi zdjęciami. Zdjęcie drzewa zrobiłam sama.


Pomysł w realizacji


Kiedy wszystkie zdjęcia będziecie robić samodzielnie, musicie wiedzieć czego chcecie. Musicie mieć plan ułożony w głowie, a najlepiej narysowany na kartce lub w programie graficznym. Ja mam notes i za każdym razem, gdy coś przyjdzie mi do głowy, muszę koniecznie to narysować. Przy robieniu zdjęć samemu trzeba pomyśleć przede wszystkim o tym, jakie ma być światło, z której strony ma padać. Trzeba pamiętać, że wszystkie elementy powinny być oświetlone pod tym samym kątem. Najprościej, gdy zdjęcie będzie robione w pochmurny dzień wówczas sami możecie później, przy obróbce, ustalić kąt padania światła. Ponadto każdy kawałek kompozycji powinien być zrobiony z odpowiedniego punktu widzenia, a zatem wiadomo, że jeśli coś ma być widoczne z góry, to każdy element powinien być widoczny z góry. Podobnie jest, jeśli dobierasz zdjęcia już gotowe, wówczas trzeba zaobserwować, czy każdy element pasuje do siebie. Mimo wszystko dużo trudniej jest wykonać zdjęcia samemu, niż dopasować każdy obraz z banku zdjęć. Przekonałam się na własnej skórze.


Praca w programie graficznym


Po zebraniu wszystkich zdjęć najlepiej zacząć od wycięcia potrzebnych elementów, a następnie stworzenia tła, tak aby można było umieścić obiekty. Po umieszczeniu wszystkich obiektów i dobraniu odpowiedniej skali skupiam się na oświetleniu. Ustalam, z której strony ma padać światło i tworzę je, a następnie tworzę w odpowiednim miejscu cienie. Wszystko powinno tworzyć jedną spójną całość. Musicie pamiętać, że każdy element powinien ze sobą współgrać pod względem światła, barwy, nasycenia czy kontrastu. Każdy element, ale też cały obraz należy, dopasować do siebie używając krzywych, poziomów, barwy, nasycenia itp. narzędzi. Później kolejność już dowolna ja kończę swoje fotomontaże używając gradientów, a czasem nawet dodając teksturę i używając trybów mieszania.

Ten fotomontaż zrobiłam z autorskich zdjęć. Pozowała mi moja przyjaciółka, drzewo zrobiłam w parku, reszta to obróbka.

Co jeszcze trzeba wiedzieć składając te puzzle


Po pierwsze: jeśli używacie zdjęć z Internetu upewnijcie się, że nie naruszacie czyichś praw autorskich, najbezpieczniej korzystać ze stron, z których można pobrać zdjęcia bezpłatnie. 
Po drugie: zapoznajcie się z maskami w Photoshopie, jak działają do czego służą, jak z nimi pracować. 
Po trzecie: zaopatrzcie się w darmowe pędzle i gradienty, to bardzo przydatna rzecz.
Po czwarte: jeśli chcecie robić zdjęcia, poznajcie podstawowe techniki oświetlenia.

Mam nadzieję, że ten krótki wstęp pomoże wam precyzyjniej zapanować i zaplanować proces powstawania waszych pierwszych fotomontaży, a może już coś tworzycie, a nie wychodzi, tak jak byście chcieli. Początki są trudne, ja dopiero po kilkudziesięciu nieudanych fotomontażach stworzyłam jeden, który mnie zadowolił. Cały czas się uczę, ale mam z tego ogromną satysfakcję i tego życzę również Wam. 


0

środa, 29 czerwca 2016

Pamiętnik fotoamatora #5

Tą część pamiętnika poświęcę na spisanie doświadczeń z dotychczasowych moich sesji portretowych. Nie było ich dużo na razie, ale mam zamiar kontynuować pracę i ćwiczyć, i ulepszać swoje portrety. Ale dopatrzyłam się kilku błędów, które muszę wyeliminować, aby stać się lepszą, a te trzy poniżej spędzają mi sen z powiek. Postanowiłam je tu opisać.

po pierwsze zapanować nad stresem


Moją bolączką na sesji jest stres i nie wiem z czego tak na prawdę to wynika, ale podejrzewam, że bardzo chcę, aby zdjęcia wyszły dobrze. Jednak to, że zżera mnie stres nie pomaga ani mnie, ani osobie pozującej. Do tej pory pracowałam z manekinem, jej nie trzeba mówić jak ma się ustawić, co zrobić z ręką czy jak przechylić głowę. Z żywymi niestety oblałam test z interakcji i poległam na prawie każdej sesji. Dodatkowym utrudnieniem jest to, że do tej pory pozowały mi osoby, które wcześniej tego nie robiły. To prawdziwe wyzwanie, zwłaszcza jeśli osoba się krępuje. Wówczas ważne jest, abyś Ty był spokojny, rozluźniony. Rozmawiaj z tą osobą opowiedz anegdotkę czy śmieszny kawał, podkreślam śmieszny. Wiem, że to wyzwanie, ale nie znajdziesz od razu profesjonalnej modelki, musisz sobie poradzić z osobami z najbliższego otoczenia (wyjątek to gdy masz duże szczęście i masz w rodzinie lub wśród znajomych modelkę, która zgodzi się pozować). Ale wracając do rzeczywistości porozmawiaj z tą osobą, zapytaj czy ma więcej czasu na stylizacje i makijaż. Staraj się utrzymać rozluźnioną atmosferę. 

po drugie zrób szczegółowy plan sesji


No właśnie, to jest istotna sprawa, ja przed sesja mam jakiś finalny obraz tego, co chciałabym osiągnąć, ale brak planu na wykonanie. Moja pierwsza sesja była na zasadzie "co będzie, to będzie", jednak gdy już stanęłam przed moją modelką, a ona mnie zasypała pytaniami, to zdałam sobie sprawę, że nie wiem czego chcę, a moje zdjęcia wyszły bardzo przeciętnie. Po tej sesji postanowiłam sobie, że zacznę panować nad tym co robię. Postanowiłam planować sesję. Jeśli sesja będzie w moim małym studio, to zaplanuję oświetlenie, a jeśli na zewnątrz, to w jakimś fajnym miejscu, które wcześniej wypatrzę. Ważne jest w fotografii w plenerze, abyś wiedział jakie jest światło., więc warto wcześniej coś wypatrzyć.
Moja pierwsza sesja z żywą istotą

Postanowiłam również inspirować się innymi fotografami, oglądać kanał You Tube, zdjęcia w gazetach, analizować pozy, czy oświetlenie. Nawet z najbardziej zaplanowaną sesją warto mieć otwartą furtkę na ewentualne dodatkowe pozy czy dodatkowe oświetlenie może przyjść ci coś do głowy w trakcie sesji, a być może modelka coś zaproponuje. Podsumowując postanowiłam mieć ścisły plan sesji od makijażu poprzez ubiór do obmyślonych pozycji, ale mimo to mieć miejsce na nowe pomysły, które mogą powstać podczas sesji. 

po trzecie brak stylizacji


Moim zdaniem błędem jest robić sesje w zwykłych, codziennych ubraniach. Moja pierwsza sesja własnie na tym polegała w dodatku był listopad i było chłodno, więc osoba pozująca miała na sobie kurtkę. Po tym doświadczeniu uświadomiłam sobie, że moje zdjęcia muszą mieć niebagatelny klimat. Na drugą sesję przywiozłam piękną sukienkę i swój gruby sweter, ale pozwoliłam koleżance się umalować i to był błąd, ponieważ nawet obróbka w "fotoszopie" nie pomogła. Mając ogólne pojęcie na temat trendów w makijażu i książkę z instrukcjami, jak zrobić konkretny makijaż, postanowiłam kolejną modelkę umalować. I udało się zdjęcia wyszły dobre. Doszłam do wniosku, że będę się starała szukać sukien i innych gadżetów do moich sesji, aby były one bardziej stylizowane. Dopóki zaczynam muszę radzić sobie sama, ale wyznaję zasadę, że każdy szczegół się liczy.

Jeśli chodzi o aspekty techniczne i pozowanie to jest to odrębny temat i bardziej odległy. Muszę bowiem zyskać jakieś doświadczenie i dostrzec te błędy, które popełniam teraz. 

Sesja druga

Sesja do której wykonałam własnoręcznie make up
Sesja robiona niedawno 


0

piątek, 24 czerwca 2016

3 rzeczy, które ułatwią pracę w Gimpie

Sporo się nasłuchałam o Gimpie, że jest nieintuicyjny, że sporo mu brakuje do najlepszego Adobe Photoshop. Gdy ja zaczynałam pracę w Gimpie nie miałam porównania. Jednak gdy się już czegoś nauczyłam byłam niezwykle zadowolona, bo moje zdjęcia zaczęły wyglądać lepiej. Później zdradziłam Gimpa z Photoshopem, ale w ostateczności, po długim okresie rozłąki, postanowiliśmy odświeżyć współpracę. Na początek chciałam przestawić kilka ułatwień dla tego programu. Dokładnie trzy rzeczy, które warto sobie ustalić przed pracą.


1. Utwórz własne skróty klawiszowe


Jeśli pracujesz w Ps, to wiesz, jak pracę ułatwiają skróty klawiszowe. W Gimpie możesz również stworzyć własne skróty klawiszowe. Możesz wręcz przypisać te same, które są w przypisane w Photoshopie. Skrót możesz utworzyć wybierając w Edycji/Preferencje, w oknie po lewej stronie nacisnąć Interfejs (1), a po ukazaniu się narzędzi nacisnąć Konfiguruj skróty klawiszowe (2). Aby dodać skrót najedź kursorem na dane polecenie i wciśnij odpowiednie klawisze np. Ctrl + J na poleceniu duplikuj warstwę.




2. Dostosuj przybornik do swoich potrzeb


Przybornik po lewej możesz zmienić według swoich upodobań. Mamy wpływ na to jakie narzędzia będą dostępne w przyborniku.
Aby otworzyć przybornik w menu Edycja wybieramy Preferencje/ Przybornik. Wystarczy kliknąć na oko znajdujące się przy danym narzędziu i wyłączyć je. Strzałki poniżej zaznaczone na czerwono decydują o kolejności narzędzia w przyborniku. 


3. Zainstaluj wtyczki


Gimp może być bardzo przystępnym programem, jeśli zainstalujesz sobie kilka wtyczek. Możesz je poszukać w wyszukiwarce, a każdą wtyczkę trzeba pobrać i zainstalować. To się tyczy również pędzli. Dzięki temu edycja Twoich zdjęć będzie jeszcze sprawniejsza. Ja korzystam z Script - Fu, Fx- Foundry, Render, G'mic, Batch Image Manipulation. 


Można pewnie jeszcze wymienić inne rzeczy, które ułatwiłyby pracę z tym programem, ja wybrałam te. Koniecznie zainstalujcie nowe wtyczki od razu poczujecie różnicę, a kto wie może nawet zapałacie miłością i zwiążecie się z Gimpem na wiele pięknych lat. 
0

czwartek, 16 czerwca 2016

Jak w 5 krokach polepszyć swoje zdjęcia?

Dość specyficzne czy w ogóle się tak da? Oczywiście w przeciągu zaledwie kilku miesięcy moje zdjęcia stały się lepsze. Mają swój klimat, ale to nie znaczy, że to już koniec, nadal będę je udoskonalać. Przekraczać granice samej siebie, ścigać się ze sobą, aby zdjęcia były jeszcze ładniejsze. 


Krok 1. Koniecznie przejdź na tryb manualny


Metodą prób i błędów, tak zmieniać ustawienia w aparacie, aby osiągnąć najlepszy efekt. Jeśli nie będziesz umiał sobie poradzić z właściwym ustawieniem ekspozycji, możesz skorzystać z tej osi, która jest na wyświetlaczu. jeśli miga to znaczy, że ekspozycja jest niewłaściwie ustawiona. Szerzej o tym pisałam w poście Pamiętnik fotoamatora #3. Innym rozwiązaniem jest zainstalowanie w telefonie aplikacji Exposure Calculator. Przyznaje, że jeszcze jej nie rozgryzłam, ale uczę się. Jeśli staniemy się bardziej świadomi tego, co mamy w aparacie, nasze zdjęcia również będą lepsze.


Krok 2. W zależności od tego co fotografujesz, zawsze staraj się zrobić więcej zdjęć z każdego ujęcia


Ostatnio robiłam kaczuszki, nie było czasu na więcej takich samych ujęć, ponieważ kaczuszki, poruszały się w każdą stronę, Oczywiście spędziłam tam trochę czasu robiąc kilka, a nawet kilkanaście zdjęć, a potem kaczuszki mi zwiały. Jeśli robisz kwiatki, to masz większy komfort i możesz bez stresu skupić się na ostrości i ulepszeniu zdjęcia. Ja sprawdzam sobie czy zdjęcie jest ostre i czy wszystko w nim gra na wyświetlaczu. Trzeba brać pod uwagę, że zdjęcie na wyświetlaczu się różni niż to w komputerze, ale ostrość da się sprawdzić. Zazwyczaj robię tych kilka ujęć przy różnych ustawieniach ekspozycji. Najczęściej zmieniam przysłonę i dostosowuję do niego czas i ISO.


Krok 3. Zwracaj uwagę na szczegóły i kieruj się instynktem


Tak to prawda, instynkt jest ważny pozwala oszacować czy dane ujęcie jest coś warte. Jeśli czujesz niedosyt, jeśli myślisz, że zdjęcie mogłoby być lepsze, to właśnie tak jest. Lepiej zrobić te kilka ujęć z różnej perspektywy niż później przy komputerze stwierdzić, że sesja wyszła kiepsko. Znam to doskonale wielokrotnie moje sesje kończyły się fiaskiem, mam dużo zdjęć, za które nawet nie mam ochoty się zabierać, ale je trzymam może kiedyś spojrzę na nie inaczej, a może wykorzystam do moich fotomontaży. popatrz na obiekt inaczej, zobacz co ma w sobie fajnego i co cie w nim urzekło.

Krok 4. Poprawne zdjęcie, to ostre zdjęcie


No i owszem. Czy widział ktoś aby zdjęcie poruszone było dobrze przyjęte? Bynajmniej ja się z tym nie spotkałam. Szczerze to nawet moje abstrakcje nie wywarły wrażenia (zdjęcia poniżej). Mam to gdzieś nadal będę eksperymentować, bo kto mi zabroni. Zjechałam z tematu. jeśli chcesz ostre, nie poruszone zdjęcia, to przestaw się na ostrzenie manualne. Żaden autofokus ci się w tym nie przyda. Jeśli obiekt się nie rusza, to podejdź do niego blisko z aparatem i statywem. Reszta zależy od ciebie. Ucz się tego jak robić ostre zdjęcia i ćwicz d.użo. Sprawdzaj każdy szczegół i miej otwarty umysł.

Krok 5. Wszystko zależy od Ciebie


Dokładnie! Wszystko zależy od tego, jak daleko chcesz zajść. Jak bardzo chcesz znaleźć swój styl i nad nim pracować. W którym kierunku zmierzasz i ile chcesz się nauczyć. Ja już teraz mam poczucie, że osiągnęłam pewien pułap i pora wejść na wyższy level. Nauczyć się czegoś nowego. 
Pracuje nad tym. 


0
Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.